


Fot:Zakupy żywności
Żywność stanowi znaczną część wydatków każdego z nas. Wiedząc gdzie i kiedy kupować może zaoszczędzić nam sporo funtów...
Najtańsze sklepy w Anglii to Lidl i Netto, jednak problemem tam są długie kolejki do kas i niezbyt rozbudowana sieć sklepów, więc jeśli nie mieszkasz blisko będziesz musiał wysilić się do najbliższego sklepu. Następnym tanim sklepem jest Iceland, w którym ceny są niewiele droższe, ale jakość obsługi jest też lepsza. W tych sklepach większość towarów jest "z niższej półki" (nie oznacza to, że są słabe jakościowo) i czasem trudno w nich dostać produkty znanych marek, więc po nie będziesz się być może musiał udać do innego sklepu. Najlepszym sklepem, jeśli chodzi o porównanie ceny i jakości (zarówno produktów jak i obsługi klienta) jest naszym zdaniem ASDA. Przeważa w postaci dużych hipermarketów, dlatego nie ma ich zbyt wiele. Obok bardzo tanich produktów, można dostać nawet towary luksusowe, nie stać w kolejce do kasy i zaopatrzyć się nie tylko w jedzenie, ale też dżinsy, bieliznę czy buty.
Bardzo ważnym źródłem oszczędności w supermarketach jest… nasze podejście. Zabudowa w supermarketach jest tak zorganizowana, że często musisz przejść cały sklep, żeby kupić najpopularniejsze produkty codziennego użytku. Dodatkowo przy kasach zawsze ustawione są produkty, które mają wywołać w nas impuls do dodatkowych zakupów, jak słodycze, czy magazyny, których nagłówki ciekawią nas, gdy czekamy w kolejce do kasy. Najprostsze sposoby na oszczędność – lista zakupów lub ustalenie górnej granicy wydatków. Pomyśl tylko ile jedzenia wyrzucasz z lodówki, bo nie zdążyłeś go zjeść na czas.